Companions
Domy => Dom Kimi i Natsu => Wątek zaczęty przez: Kimi w Sierpień 13, 2013, 10:04:01
-
(http://img21.imageshack.us/img21/9242/fhuk.jpg)
-
Wbiegłam wystraszona. Wbiegłam pod kanapę i tam zostałam.
-
Wyszłam spod kanapy. Usiadłam na niej. Zamruczałam.
-To nie dawny dom..-powiedziałam i się położyłam się smutna.
-Nie toleruję ich ale nie będę tego tak okazywać... Zrobię to dla niego..-powiedziałam cicho.
Położyłam uszy. Bałam się co będzie dalej.
-
Przekręciłam się na grzbiet. Zasnęłam.
-
Obudziłam się. Nie potrafiłam dobrze tu spać. Wyszłam.
-
Wbiegłam. Usiadłam na kanapie i szybko oddychałam.Położyłam się.
-
-Natsu-powiedziałam. Zapadła ciemność. niestety ona od pewnego czasu mnie przerażała. Wystraszona wbiegłam pod kanapę.
-
Wybiegłam jak strzała z pod kanapy.
-
Weszłam.. Usiadłam na kanapie.
-
_______________________________
Schowaj się pod kanapą! Tak jak Aria ;D
-
Nie zmieszczę się tam xD
-
________________________
O.o
To jaka Kimi jest WIELKA!!
-
Zaczęłam rozmyślać..
o.O
Albo kanapa za mała.
-
Wstałam i spojrzałam przez okno..
- Ten dzień ma być wyjątkowy..
Od dziecka już marzę wciąż o takim dniu.. - powiedziałam rozmarzona..
Spojrzałam w gwiazdy..
-
____________________________-
Nieeeeeeeeeeeeeeeeee
Noja wersja lepsza!
-
Wyszłam.
-
Weszłam. Usiadłam na kanapie.
-
- Już niedługo.. - mruknęłam do siebie - Kto by pomyślał..
-
Puściłam sobie z odtwarzacza:
http://www.youtube.com/watch?v=eqV2C5hqiqM (http://www.youtube.com/watch?v=eqV2C5hqiqM)
-
Następnie puściłam to: http://www.youtube.com/watch?v=6_D26jaugS0 (http://www.youtube.com/watch?v=6_D26jaugS0)
-
Wyłączyłam. Siedziałam w ciszy.
- A co jeśli nic nie wypali? A co, jeśli on mnie zostawi kiedyś? - szeptałam do siebie
-
_______
Chciałabyś -,-
-
Kimi ma szok, bo za niedługo ślub i dlatego tak. Nie ciesz się długo.
-
Popatrzyłam na zegar.
- To już tak późno! - krzyknęłam
Zaczęłam wertować notes.
-
Znalazłam poszukiwany obiekt. Ożywiłam go i położyłam obok siebie.. Ożywiłam buty..
- Teraz fryzura.. - mruknęłam i wyszłam
-
Weszłam. Usiadłam..
- Pół godziny. Ja zwariuję. - mruknęłam
-
Przebrałam się w sukienkę. Usiadłam na kanapie i zaczęłam wpatrywać się w zegarek..
- Spokojnie Kimi.. Dasz rady.. - pocieszałam siebie
-
- 19 minut, 19!! Kimi ogarnij się! - mruknęłam
-
- 11 minut.. Ja zwariuję.. - podeszłam do ściany i zaczęłam głową walić w nią.. jednak mnie to zabolało i przestałam
-
- Dobra, idę.. - powiedziałam i wyszłam
-
Wszedłem,niosąc Kimi...
-
Przytuliłam się do niego..
-
Zaśmiałem się i pocałowałem ją.
-
- Cieszę się, że jesteś.
-
-Ja również się cieszę...żonko!
-
Przytuliłam się do niego.
-
Uśmiechnąłem się.Położyłem ją na kanapie.
-
___________________________
uuu zaczyna się. hahahah xD
biorę popcorn xD hahaha ::) ;D
-
__________________________
Ren! Wbijamy tak jak jesteś my czy się zminiamy?
-
Uśmiechnęłam się.
Woon szpiegu.
-
Super tylko muszę spadać.
-
_________________________
Nje! ty też szpiegujesz xD :P
-
_________________________
A nie możesz do 22 chociaz?
-
Będę jutro od 7:30
-
Uśmiechnąłem się tajemniczo....
_______
Hahahaahahahahhahahahhaahahhahhahahahhahahahahahhahahahaha!
-
Pa Reniu. I tak masz szlaban. :))
-
___
xD
-
Weszłam ciągnąc za sobą Rena.
-Co tam?-spytałam
_______________________
Dobra Ren :)
Papa!
-
-Ee...Amy? Wiesz,masz strasznie podobny głos do mojej towarzyszki...
-
Usiadłam.. Spojrzałam na dziewczynę i Rena.
-
___________________
Aria, nie przeszkadzaj w seansie >:( ;D
*je popcorn*
-
-Wiecie...ee...chcieliśmy pobyć sami...
-
-Nie skumałeś Natsu?-spytałam z troską w głosie
-
-W sumie,to nie za bardzo...
-
Przyglądałam się im.. Wyszłam.
-
Wyszedłem.
-
-Ey! Tak się nie robi!-krzyknęłam i wybiegłam za nimi
-
Weszłam.
-Jestem Ren-powiedziałam i się uśmiechnęłam. Usiadłam na kanapie.
-
Otworzyłam oczy.
-Ojć przysnęłam-powiedziałam cicho.
____________________________
Będę jutro od 7:30
NO i gdzie jesteś!? Przybywaj!
-
_________________________________
Do cholery Ren gdzie jesteś?!?!?!?!
-
______________________________
Spokojnie pewnie zaraz wejdzie.
-
________________________________
Z łóżka o 6 się zerwałam a Ciebie nie ma!!!
Masz 5 minut!! +2 !
-
_____________________________________
______________________________
Spokojnie pewnie zaraz wejdzie.
Jak nie wejdzie to ja zrobię FF!
-
____________________________________
________________________________________
O 6?? ja wstałam o 5 xD
-
________________________________
O.o O 5?! Jak można tak wsześnie?
PS: RENNNNN!!!! 5 minut!
-
Ja tak codziennie, moja mama idzie o 4 do pracy a tata o 5 , mówi się że się spało a tak na serio to siedze przed kompem. xD
-
_______________________
haha xD
RENNNN!!!!!!!!!!!!! GDZIE JESTEŚ DO CHOLERY!?!?!?!?!?!
-
_________________________________________________________________
Nie no możma oszaleć, siedze na 3 forach i tylko tu chociarz trochę się dzieje xD
-
___________________________________________
REN DO CHOLERY! GDZIE JESTEŚ?! MIAŁEŚ BYĆ O 7.30!!!!!
NIE NO!
-
:o Pewnie se śpi. xD
-
__________________________________________
NIE NO!!!
FF!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
-
-______________________________
Spokojnie, a ty nadal jako człowiek??
-
_____________________________________
JAK MAM BYĆ SPOKOJNA?! SPÓŹNIA SIĘ 25 MINUT!
-
Nom masz racje.
-
____________________________
Zabiję go!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
-
Dobra nie masz racji nie zbijaj go .....
-
___________________________________
RENNNN!!!! DHIREN!!!!! PRZYŁAŹ SPÓŹNIASZ SIĘ 30 MINUT!!!!!!!!!!!
-
Jeszcze dwie minuty temu było 15 xD
-
_____________________________________________
cśśśśs!
RENNN!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
-
___________
Wszedł?
-
______________________________
Nie -,-'
-
The end spamu, won do pogaduch.
-
__________
Ok, sory.
-
Spojrzałem na nią i uśmiechnąłem się lekko.
-
Wstałam z kanapy i się przeciągnęłam. Również się uśmiechnęłam.
-
-Głodny?-spytałam
-
Pokręciłem głową.
-
-To co robimy?-spytałam
-
-Nie mam pomysłu. Możemy się przejść.
-
Skinęłam głową.
-Gdzie?-spytałam
-
-Co ty na Śnieżne Zbocza-spytałem.
-
-Oki-powiedziałam
-
Wyszedłem ciągnąc za sobą Arię.
Zemsta...Tym razem ja cię zaciągnę...xD
-
<wyciągnięta>
_______________________
Spoko ;)
-
Weszłam. Położyłam się na kanapie. Spojrzałam na swój brzuch.
- Będziesz wspaniałym dzieckiem.. - powiedziałam ziewając
-
Położyłam rękę na brzuchu. Uśmiechnęłam się do siebie.
-
Wyszłam.
-
Wszedłem z córeczką.Wciąż płakała.
-Ćśś...cichutko Lila...jesteś już w domu z tatusiem...-mówiłem cicho,by ją uspokoić.Głaskałem ją po główce.
-
Poczułem zapach Kimi...jest w domu.Lila już się trochę uspokoiła,więc wyszedłem razem z nią.